W branży paszowej od lat obowiązują szczegółowe przepisy wynikające z prawa żywnościowego, weterynaryjnego i sanitarnego. Jednak wiele firm – zwłaszcza tych produkujących premiksy, dodatki i specjalistyczne mieszanki – nie zdaje sobie sprawy, że równolegle obowiązują je także regulacje chemiczne, w tym rozporządzenia REACH i CLP.
W praktyce oznacza to, że produkt paszowy, choć przeznaczony dla zwierząt, może wymagać etykietowania chemicznego, karty charakterystyki oraz klasyfikacji zagrożeń. Obowiązek ten nie ogranicza się wyłącznie do produktów zawierających substancje niebezpieczne, takie jak niektóre formy miedzi, cynku, siarki, konserwanty czy stabilizatory. Może być wymagany nawet przy bardzo niskich stężeniach, w zależności od progów określonych w CLP.
Co istotne – obowiązek oznakowania chemicznego występuje zawsze wtedy, gdy produkt paszowy nie znajduje się w stanie gotowym do bezpośredniego użycia przez użytkownika końcowego. Dotyczy to w szczególności premiksów oraz zdecydowanej większości mieszanek paszowych uzupełniających [MPU], których zastosowanie wymaga dodania do paszy pełnoporcjowej. W takich przypadkach produkt traktowany jest jako mieszanina chemiczna, a nie gotowa pasza – i wchodzi w pełen zakres obowiązków wynikających z CLP i REACH.
Co więcej – fakt, że produkt końcowy nie podlega oznakowaniu CLP, nie oznacza, że jest zwolniony z przepisów ADR dotyczących transportu drogowego. To częsty błąd. W sytuacji, gdy produkt zawiera surowce powodujące klasyfikację transportową – jak np. związki miedzi, cynku lub inne– może on zostać zakwalifikowany jako towar niebezpieczny w transporcie, np. pod numerem UN 3077 – „MATERIAŁ ZAGRAŻAJĄCY ŚRODOWISKU STAŁY I.N.O .”. W takiej sytuacji – mimo że produkt nie wymaga etykiety CLP – przewóz musi odbywać się zgodnie z wymaganiami ADR: odpowiednie opakowania, oznakowanie, dokumentacja, przeszkolony kierowca.
Zaniedbanie tych obowiązków może prowadzić do poważnych konsekwencji – od błędnego oznakowania, przez wstrzymanie wprowadzenia produktu do obrotu, aż po kary administracyjne. Dlatego coraz więcej firm z sektora paszowego decyduje się na dokładny przegląd swoich procedur, dokumentacji i oznakowania produktów – również tych eksportowanych.
Przemysł paszowy funkcjonuje na styku wielu regulacji – nie tylko prawa paszowego, ale też chemicznego i transportowego. Znajomość REACH, CLP i ADR staje się tu nie mniej istotna niż wiedza o wymaganiach dla środków żywienia zwierząt.